Urodziny mojej agencji. Gdzie byłem rok temu, gdzie jestem teraz, a gdzie chcę być za rok.

Wczorajszego dnia – trzynastego w piątek – moja agencja obchodziła swoje pierwsze urodziny. Od dłuższego czasu pracowałem nad wzrostem jakości swoich usług, odkładając na bok prace nad moją wizytówką, jaką jest serwis internetowy mojej firmy. Ostatecznie zadecydowałem, że muszę pokazać nową odsłonę w dniu urodzin, oraz, że muszę napisać o moim ostatnim roku wpis na tym blogu. Zainteresowanych zapraszam do zapoznania się, z efektem paru miesięcy prac mojego zespołu.
Na blogu natomiast, chciałbym zrobić małe podsumowanie ostatniego roku, oraz przedstawić plany na najbliższy rok. Stąd też tytuł wpisu.
Jak wiecie z wpisu Nie poddawaj się na ostatniej prostej tuż przed otwarciem mojej agencji miałem małe problemy spowodowane brakiem poczucia odpowiedzialności innych osób, którym zaufałem. Jak możecie przeczytać w tamtym wpisie, postawiłem wszystko na jedną kartę, pożegnałem się ze starym zespołem by wraz z nowym wspólnikiem zmierzającym w tym samym kierunku co ja, stworzyć zwartą ekipę, która będzie tworzyła świetne serwisy internetowe.
Kiedy zaczynałem otwierać agencję, zaczynałem praktycznie od zera. Nasze zasoby w postaci napisanych przez poprzednią ekipę skryptów, były praktycznie do wyrzucenia. Nasze kontakty zmieściłyby się na jednej stronie małego notatnika, a nasze zasoby finansowe dzięki którym otworzyliśmy agencje, wynosiły zero złotych. Pomimo bardzo przyszłościowego modelu firmy, nie chcieliśmy ryzykować biorąc jakiekolwiek kredyty. Nie staraliśmy się również o dotację, ponieważ wiedzieliśmy po naszych poprzednich doświadczeniach, że prowadzenie biznesu to nie jest bułka z masłem, a rynek interaktywny jest bezwzględny. Dotacje i kredyty zostawiliśmy sobie na później.
Postawiliśmy na jakość. W ciągu kilku miesięcy, bez jakichkolwiek pensji pracowaliśmy nad produktami, opartymi na naszych autorskich rozwiązaniach. Kiedy inne agencje interaktywne, stawiały na darmowe systemy sklepów, czy systemy zarządzania treścią do których każdy internauta ma bezpośredni dostęp (które bardzo często są niewydajne i podatne na ataki), my pracowaliśmy nad aplikacjami które są szybkie, stabilne, wydajne i co najważniejsze przyjazne dla naszych klientów. Postawiliśmy na jakość, która dzisiaj tworzy wartość naszej firmy.
Gdzie byliśmy rok temu?
Początki nie były łatwe. Pamiętam swoje pierwsze zlecenia, dosłownie za drobne. Sprzedawaliśmy nasze serwisy wyceniając je trzy do pięciu razy mniej, niż były warte. Wybraliśmy taktykę cenowego przenikania. Oferowaliśmy produkty o wysokiej jakości po bardzo atrakcyjnej cenie, aby wyrobić sobie opinię w Internecie i pozyskać sieć zadowolonych partnerów.
W ciągu całego roku, praktycznie wszystkie zarobione pieniądze inwestowaliśmy w wartość firmy. Były to systemy, o których wyżej wspomniałem, dwa portale tematyczne, a także nasze serwisy, które promują nas w Internecie. Te kilkanaście miesięcy ciężkiej pracy, pozwoliły nam zdobyć doświadczenie i wiedzę, która stale zwiększa naszą wartość. Nasi klienci są świadomi tego, jakie rozwiązania im sprzedajemy. Nasi klienci są świadomi tego, jaka jakość obsługi stoi za wieloma naszymi konkurentami. Dzięki tej świadomości udało nam się w ciągu roku, bez użycia żadnych zewnętrznych środków finansowych, stworzyć to, co dzisiaj możecie zobaczyć pod adresem justCreate.pl .
Gdzie jesteśmy teraz?
Jesteśmy w punkcie, który porównałbym do momentu wskoczenia na trampolinę, momentu tuż, przed wybiciem. Nasza sieć kontaktów rośnie, głównie na podstawie marketingu szeptanego wśród naszych klientów (droga pantoflowa rządzi!). Nasze obroty w firmie również rosną (w ciągu dwóch miesięcy wakacji wygenerowaliśmy więcej przychodów, niż w okresie sześciu miesięcy przed wakacjami. W tym momencie jesteśmy w trakcie starań o trzy dotacje, na trzy różne autorskie projekty. Jedna z nich ma dać zastrzyk naszej podstawowej działalności – tworzeniu spójnej i profesjonalnej identyfikacji wizualnej w Internecie – która nas najbardziej kręci. Pozostałe dwie, mają pomóc w zaprojektowaniu dwóch dużych systemów. Pierwszy będzie zupełnie nowym pomysłem, którego wcześniej nikt nie realizował. Drugi, będzie produktem konkurencyjnym dla aplikacji stworzonej przez agencję-giganta. Mierzymy wysoko, ale nie ZA wysoko.
Gdzie chcemy być za rok?
Tempo rozwoju naszej firmy jest niesamowite. Naszym głównym celem, jest wykorzystanie tego trendu do jeszcze większego wzrostu jakości naszych usług. Naszą taktyką jest świadczenie usług, które są tak dobre i tak atrakcyjne dla naszych klientów, że aż ich uzależniają :-) Staramy uczyć się od najlepszych. Śledzimy zachodnie blogi, czytamy branżowe książki i magazyny – napisane i prowadzone przez osoby, które długo i starannie pracowały na swój sukces. Działając w ten sposób uczymy się na błędach innych ludzi, oraz zdobywamy informacje, które wyznaczają trendy marketingu na zachodzie, a w Polsce są stosowane przez wybiórcze agencje. Mamy zespół ludzi do zadań specjalnych. Nie chcemy rozrastać się pod względem ilościowym, za to chcemy wykorzystywać swoje zasoby w taki sposób, aby synergia występowała bez przerwy i wylewała się drzwiami i oknami.
Wierzę w to, że za rok 13 sierpnia w tym miejscu, na tym blogu napiszę tekst, który podsumuje powyższe działania i zamiary i będzie to pozytywne podsumowanie. Trzymajcie kciuki!
Na koniec cytat, który przedstawia aktualną taktykę naszej firmy.
Ci, którzy są wystarczająco szaleni, by myśleć, że są w stanie zmienić świat, są tymi, którzy go zmieniają. – Steve Jobs
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, będę ogromnie wdzięczny za polecenie go dalej przez facebookowego lajka, lub wykopanie! :)
Zapraszam do dyskusji!
Muszę przyznać, że cały wpis czytało mi się łatwo, szybko i bardzo przyjemnie. Widać, że masz chłopak zapał do tego co robisz i cel, który chcesz w życiu osiągnąć. Gratuluję tego i życzę powodzenia!
Jednak mam parę uwag. Wpis jest owszem bardzo ciekawy, ale strasznie ogólnikowy. Brakuje w nim konkretów i przykładów. Piszesz, że chcecie dostać dotacje na 3 projekty, o których… właściwie nic nie piszesz. Mam nadzieję, że niedługo dostaniemy stosowne informacje ;)
@Grajek: Dzięki wielkie! :)
Masz rację, na razie piszę ogólnikowo, ponieważ jestem w trakcie pozyskiwania tych dotacji. Jedna z nich dotyczy głównego biznesu – agencji interaktywnej. Pozostałe dwie, są przeznaczone na duże projekty, których niestety do momentu otwarcia nie mogę opisywać.
Tak czy inaczej, na pewno z czasem teksty będą coraz bardziej obszerne! :)
Piotrek,
Gratulacje sukcesow na polu biznesowym :) Sama tez mam wielkie ambicje i duch przedsiebiorstwa i chce stworzyc od podstaw moj biznes PR & Brand Management – Provoque.
MIeszkam w Londynie od ponad 2,5 roku, zrobilam tutaj studia i teraz rozwijam powoli swoja firme. Dosc dlugo zajelo mi zrozumienie co mnie tak naprawde kreci w biznesie. Jednak teraz jestem zmotywowana by stworzyc cos czego swiat jeszcze nie widzial :)
Co do twojego biznesu i poziomu uslug ktore oferujesz – po tym co widzialam na stronie i portfolio, moge Ci powiedziec ze smialo mozesz konkurowac z niektorymi biznesami tutaj w Londynie.
Tak trzymaj :)
Powodzenia
PS. Polecam CI zainteresowanie sie znanym UK przedsiebiorca – Richard Bransonem . On jest dla mnie wielka inspiracja. Stworzyl swoje imperium od podstaw. napisal takze kilka ksiazek, smialo polecam ich przeczytanie.
Kamila
Ah. I zapomnialam dodac ;) mam 22 lata ;)
@Kamila: Dzięki za wpis! Pozdrawiam (mam nadzieję, że coraz bardziej słoneczną) Wielką Brytanię w której spędziłem świetne dwa miesiące! :)
Co do Richarda Bransona, śledzę jego poczynania i znam jego biografię. Nie mniej jednak dzięki za polecenie.
Dzięki wielkie za słowa uznania co do konkurencyjnych serwisów z Londynu. W najbliższych miesiącach zamierzamy wejść ze swoimi usługami na zagraniczne rynki. Takie słowa z Twoich ust są świetnym akceleratorem naszych działań :)
Powodzenia z Agencją PR’ową. Jeżeli będziesz potrzebowała jakiejś pomocy, dawaj znać!