— Młody buduje agencję

Najważniejsze to mieć fajną szczoteczkę! Część pierwsza

Raz na jakiś czas mam możliwość skorzystania z dobrodziejstw telewizji. Ponieważ świadomie zrezygnowałem z posiadania telewizora, mam okazję posiedzieć przed tym zabijaką czasu tylko i wyłącznie w te weekendy, w które wracam do swojego rodzinnego miasta. Jakiś miesiąc temu podczas kolejnych odwiedzin zobaczyłem moją siostrę uważnie oglądającą kanał Discovery. Program, który oglądała dotyczył procesu projektowania i wytwarzania szczoteczek do mycia zębów…

O ile sam proces wytwarzania szczoteczek nie wciągnął mnie za bardzo, o tyle pięć minut programu poświęcone projektowaniu szczoteczek było dla mnie bardzo pouczające.

Na rynku szczoteczek do mycia zębów w samej Polsce mamy pewnie z kilkaset modeli. Każdy z nich różni się kolorem, użytymi technologiami, materiałami, twardością włosia. W trakcie programu właściciel największej fabryki szczoteczek w Wielkiej Brytanii powiedział, że dla 90 procent klientów nie liczą się technologie, nie liczą się materiały, nie liczy się nawet cena (w końcu na klasyczne szczoteczki wydajemy max 15zł). Dla większości klientów jedyne, co tak naprawdę się liczy to to, aby szczoteczka była po prostu fajna.

Badania przeprowadzone przez tą firmę wykazały, że ludzie dużo łatwiej przestrzegają zasad higieny jamy ustnej, kiedy posiadają fajną szczoteczkę, która im się podoba, z której z przyjemnością mogą korzystać. Wyniki tych badań dały mi do myślenia.

W ostatnich miesiącach można zauważyć rosnący trend dotyczący zainteresowania programami partnerskimi na blogach zachodnich, ale również i polskich. Coraz więcej blogerów recenzuje i poleca te produktu, usługi, narzędzia pracy które im się podobają. Patrząc na dochody pasywne wygenerowane poprzez ich udział w programach partnerskich firm i osób wytwarzających te produkty możemy zauważyć, że stara prawda powtarzana przez naszych dziadków „Dobry produkt nie potrzebuje reklamy, dobry produkt sam się obroni” jest na czasie i działa świetnie jak nigdy dotąd…

Ciekawi mnie z jakich produktów Wy najczęściej korzystacie? Czy pozytywne myśli są związane z Waszym odtwarzaczem mp3, telefonem czy może mikrofalówką :-) ? Jakie cechy tych usług i produktów powodują, że naprawdę lubicie z nich korzystać? Przykłady przez Was podane pozwolą mi na dokładną analizę tego zjawiska w drugiej części tego wpisu.

Dajcie znać! Liczę na Waszą pomoc! :)

8 comments
  1. Maria says: 05-07-201021:32

    Witam Piotrze,
    przeczytałam i zaczełam się zastanawiać. Czy rzeczywiście przy wyborze nawet tak prozaicznych rzeczy jak szczoteczka kierujemy się stopniem atrakcyjności produktu, a nie jego walorami??
    Ze mna osobiście jest tak, jako kobieta lubie rzeczy ładne, estetyczne, tzw. miłe dla oka, ale nie zbyt przesadzone. Oczywiście czasem mam ochote zaszaleć i zafundować sobie mega różowego latopa z kryształkami Svarowskiego, ale która kobieta nie chce??
    Ja najczęściej korzystam z laptopa i mojej komórki. O ich wyborze zadecydowały dwie rzeczy: parametry i atrakcyjnośc wizualna. Zazwyczaj mam tak, że jak widze nowy model telefonu, któy jest piękny i nie zmienie zdania przez ok miesiąc to go kupuje.Zazwyczaj tzn. w 99%okazuje się, że moja intuicja podpowiedziałą mi również bardzo funkcjonalny telefon. Rzeczywiście musze przyznać, że musze mieć telefon, który jest reprezentatywny i z którym czuje się dobrze, bo to również kreuje mój wizerunek w oczach innych. Jednak nie podążam ślepo za trendami i gdy wszyscy zaczeli kupować iphony ja tego nie zrobiłam.Lubie korzystać z laptopa i mojej komórki, ponieważ :
    a) są bardzo funkcjonalne i łatwe w obsłudze,
    b) dają mi poczucie satysfakcji, że mogę otaczać się pięknymi rzeczami również w tej sferze życia.
    Więc z tą szczoteczką to chyba prawda :) Ja sama wybrałam różową, bo to fajny kolor ;)

    pozdrawiam

  2. Piotr Synowiec says: 05-07-201023:37

    Hej Maria, dzięki za tak obszerny komentarz! :)

    Oczywiście, masz rację. Nie twierdzę, że powinniśmy kupować wszystkie te rzeczy, które są fajne tylko i wyłącznie ze względu na to, że społeczeństwo tak uważa i kreuje taki trend.

    Uważam natomiast, że tak jak mówiły badania z tej fabryki szczoteczek, dużo chętniej korzystamy z produktów, które lubimy niż z normalnych produktów o podobnej funkcjonalności.

    Dobrym przykładem jest tutaj notatnik Moleskine. Wiele osób zachwyconych jego historią, stylem, jakością wykonania woli wydać 5-6 x więcej, niż za identyczny notatnik z czarną okładką. Dużo chętniej później z niego korzystają (ja zauważyłem taką różnicę pomiędzy jakimś tam kalendarzem, a kalendarzem który po prostu mi się bardzo podobał).

    Co do szczoteczki, ja wybrałem zieloną :)

  3. Maria says: 10-07-201020:43

    Wiesz przecież Piotrze, że ja jak się rozpisze to juz nie umiem skończyć :)

  4. Mateusz says: 11-07-201022:43

    Witam. Od jakiegoś czasu czytam Twoją stronę i bardzo mi się podoba to co piszesz. Szczególnie interesuje mnie to, że rozwijasz agencję interaktywną – szczególnie że sam chciałbym coś takiego otworzyć. Dodałem Twój blog do kanału RSS. Sam chciałbym kiedyś swojego bloga tak fajnie graficznie oprawić jak Twój blog.

  5. Piotr Synowiec says: 12-07-201015:34

    @Maria: To dobrze ;-) O to chodzi!

    @Mateusz: Witam na blogu! Jeżeli chodzi o rozwój mojej agencji, będę wkrótce więcej wpisów poświęcał tej tematyce. Co do graficznej oprawy bloga – rozwiązania są dwa:

    1. zaprojektowanie grafiki od zera, dopasowanej pod nasze wymagania lub
    2. znalezienie darmowej skórki, która będzie atrakcyjna wizualnie, a przy tym funkcjonalna i ergonomiczna :)

    Jeżeli będziesz potrzebował pomocy, skorzystaj z formularza w podstronie Kontakt.
    Miłego! :)

  6. Marta says: 21-07-201022:38

    Witaj Piotrze ;)

    Wprawdzie perłą intelektu nie jestem, ale uważam, iż ludzie od zawsze pragnęli otaczać się pięknymi rzeczami, dzięki tej potrzebie – która jak wiemy jest matką wynalazków – możemy podziwiać te cuda pracy ludzkich rąk.
    Osobiście stawiam na różową szczoteczkę, koniecznie elektryczna. Mycie nią, sprawia mi wiele radości. Wiem, że to brzmi niedorzecznie, ale cóż począć.
    Nasze skomercjalizowane miejsce we wszechświecie, będzie rządziło się dalej swoimi prawami.
    Ten wzrokowy hedonizm, uzależniony od kilku połączeń mózgowych, pozwoli pokonać kryzys światowy, i pozwoli cieszyć się nam swobodą wydawania pieniędzy,. Grecy trzymamy za Was kciuki.
    Swoją drogą…zastanawiam się jaki rodzaj i kolor szczoteczki wybrał autor materiału ;)

  7. Piotr Synowiec says: 23-07-201015:03

    @Marta: Cześć! Dzięki za komentarz :-)
    Autor wpisu ma kilka szczoteczek, dwie różowe i jedną zieloną ;-)

  8. [...] druga Napisano w Blogowanie niedziela, Sierpień 1st, 2010 przez Piotr Synowiec « Najważniejsze to mieć fajną szczoteczkę! Część pierwsza sie 01 UdostępnijWitam Was ponownie po długiej przerwie. Duża część dobrych zleceń [...]

Submit comment