— Młody buduje agencję

Wyimaginowane przeszkody zatrzymujące przed osiąganiem celów.

Wśród moich rówieśników znajduje się wiele osób, które mają konkretne pasje w których rozwijają i kształcą się. Kiedy zadaję im pytanie „dlaczego nie wykorzystasz swoich umiejętności i wiedzy i nie założysz firmy?” najczęściej otrzymuję odpowiedzi takie jak:

I. Założę firmę za X lat. Najpierw zdobędę doświadczenie w pracy, a później przejdę na własną działalność gospodarczą.
Przyznaję, jest to odpowiedzialne podejście – na początku naszej kariery zawodowej staramy się jak najwięcej nauczyć działając w praktyce, wyciągnąć od swoich pracodawców jak najlepszy know-how, aby dopiero potem zacząć działać. Niestety ta strategia wiąże się z dosyć często powtarzalnym problemem – ludzie szybko uzależniają się od stałej pracy, od stałych dochodów czy od stałych godzin w których pracują.

Miałem przyjemność rozmawiać z osobami, które równocześnie pracowały na etat i rozkręcały swój własny biznes. Zawsze łączyła ich jedna i ta sama opinia:  ”łączenie pracy na etat z działalnością gospodarczą jest bardzo, bardzo trudne” a w wielu przypadkach niemożliwe!

Najczęściej wiąże się z potrzebą odłożenia pieniędzy na fundusz „zapasowy”, który pozwoli utrzymywać się przez X miesięcy po rezygnacji z pracy. Jak wszyscy wiemy, oszczędzanie z założenia nie jest łatwe i wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, na które większość z nas nie chce sobie pozwolić.

II. Nie mam aktualnie funduszy na założenie firmy.
Zapewne każdy z nas zna przynajmniej jedną historię osoby, która rozkręciła swój biznes od kompletnego zera, bez żadnych funduszy. Dziwię się, że wielu z nas nie rozumie, że w dzisiejszych czasach najważniejszym i najcenniejszym zasobem jest wiedza, nie pieniądz. Mając wiedzę i pomysł na siebie jesteś w stanie pozyskać pieniądze.

Możliwości ograniczają się właściwie do naszej wyobraźni. Znalezienie sponsora na swój własny biznes jeszcze nigdy nie było tak ułatwione. Przynależność do Unii Europejskiej pozwala nam na pozyskiwanie dotacji w przeróżnych dziedzinach biznesu! Tyle osób z kiepskimi pomysłami sięga do Unii po pieniądze, a Ty na co czekasz?

III. Za mało wiem, za mało mam doświadczenia.
Jeszcze nie tak dawno (parę lat temu) sam zmagałem się z podobnym przekonaniem co do samego siebie. Na całe szczęście dzięki pomocy wielu ludzi uświadomiłem sobie jakie drzemią we mnie (i w Tobie też!!!) możliwości. Każdy z nas czuje się dobrze w pewnych dziedzinach. Najczęściej staramy się o to, aby po studiach znaleźć pracę powiązaną z tymi dziedzinami. Skoro zamierzamy pracować dla kogoś w tym temacie, co stoi na przeszkodzie, aby stworzyć już teraz własną, niepowtarzalną markę?

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy jest stworzony do zarządzania ludźmi, nie każdy potrafi się sprzedać potencjalnemu klientowi oraz nie każdy sprawnie i szybko zorientuje się w tematach finansów, księgowości czy prawa. Wiem jednak, że wszystkiego można się nauczyć. Ludzie nie rodzą się geniuszami z wrodzonymi umiejętnościami, w których od zawsze są biegli. Ludzie stają się specjalistami dzięki nauce, zdobywaniu doświadczenia i rozwijaniu się w tych dziedzinach, które są dla nich najłatwiej i najprzyjemniej przyswajalne.

Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach najtrudniejsza przeszkodą w osiąganiu wyznaczonych długoterminowych celów jest brak wiary w siebie. Nasze społeczeństwo z założenia podchodzi do życia pesymistycznie. Sam przez znaczną część swojego życia byłem skrajnym pesymistą, który nie wierzył w swoje możliwości. Mnie się jednak udało przezwyciężyć to chore przekonanie, uwierzyć w siebie i zacząć działać! Dlaczego Tobie miałoby się to nie udać?

Nie chcę, abyś po przeczytaniu tego tekstu myślał, że namawiam Cię do zakładania już teraz swojej działalności gospodarczej. Chciałbym jednak, żebyś spojrzał na siebie jak na firmę, która może być szczególną marką na rynku, w którą warto już teraz zacząć inwestować. Chciałbym, żebyś przestał się usprawiedliwiać, tak jak ja to robiłem jeszcze nie tak dawno. Żyjemy w czasach, w których jak nigdy wcześniej możliwości stanęły przed nami otworem. Odpowiedz mi, dlaczego nie warto by zacząć z nich korzystać?

13 comments
  1. Marcin says: 01-06-201015:28

    „Jak wszyscy wiemy, oszczędzanie z założenia nie jest łatwe i wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, na które większość z nas nie chce sobie pozwolić” – wymówka hehe. Oszczędzanie wcale nie jest trudne, kwestia wyeliminowania kilku starych i wprowadzenia kilku nowych nawyków i zautomatyzowania paru spraw i gotowe.

  2. Piotr Synowiec says: 03-06-201020:04

    Marcinie, powinieneś napisać o tym wpis! Jestem pewny, że jest w tym momencie spore zainteresowanie tym tematem (jesteśmy w końcu coraz bardziej świadomi tego, jak oszczędzanie jest ważne dla stabilności finansowej). Na pewno będzie to strzał w dziesiątkę, jeżeli zbierzesz najczęstsze nawyki zjadające pieniądze i podzielisz się tym, jak się ich pozbyć!

  3. Marcin says: 03-06-201021:38

    Powstało o tym już wiele artykułów, chociażby Paweł (oszczedzanie.net) poświęcił temu kilka wpisów. Mnie to aż tak nie kręci, żeby zaraz pisać o tym wpis hehe.

  4. Piotr Jaromin says: 07-06-201012:19

    „Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach najtrudniejsza przeszkodą w osiąganiu wyznaczonych długoterminowych celów jest brak wiary w siebie. ” – święte słowa. Widzimy przeszkody, których nie ma, wyobrażamy sobie poprzeczkę wysoko nad ziemią zapominając o swoim wzroście. Polecam książkę Piotra Rosika „Od zera do milionera”, po której przeczytaniu dostaniesz pewien zastrzyk pewności siebie. Opisuje ona historie ludzi, którzy swoją fortunę budowali z niczego, niejednokrotnie bankrutując po drodze, ale każdy osiągnął swój cel.

  5. andrre says: 07-06-201021:10

    a dlaczego niby wszyscy mieli by zakładać firmy? Osobiście znam chyba więcej osób, które cenią sobie stałą pracę, za dobre pieniądze, miłą atmosferę i dużo czasu dla siebie po pracy. Choć byś im dał dotacje, załatwił wszelkie formalności to i tak wolą pracę na etacie.
    Jeżeli tam się realizują to popieram ich decyzję. Nie każdemu się marzy własna firma i problemy z nią związane.
    W życiu wszystko ma swoje plusy i minusy.

  6. Piotr Synowiec says: 07-06-201022:11

    @Piotr Jaromin: Witaj na blogu! Dzięki za komentarz, na pewno poszukam tej książki w zasobach krakowskich bibliotek i ją przeczytam ;-)

    @andrre: Doskonale się z Tobą zgadzam, dlatego też na końcu mojego wpisu napisałem:
    „Nie chcę, abyś po przeczytaniu tego tekstu myślał, że namawiam Cię do zakładania już teraz swojej działalności gospodarczej. Chciałbym jednak, żebyś spojrzał na siebie jak na firmę, która może być szczególną marką na rynku, w którą warto już teraz zacząć inwestować.”

  7. Magdalaena says: 15-06-201001:22

    „Wśród moich rówieśników znajduje się wiele osób, które mają konkretne pasje w których rozwijają i kształcą się. Kiedy zadaję im pytanie “dlaczego nie wykorzystasz swoich umiejętności i wiedzy i nie założysz firmy?” najczęściej otrzymuję odpowiedzi takie jak (…)”

    Ale to trochę tak jakbyś miał do nich (do tych przyjaciół) pretensje, jakby założenie firmy było czymś naturalnym i właściwym. Zresztą zastanów się, czy oni odpowiadają Ci prawdę ? Może mówią jak para żyjąca w konkubinacie, że „nie biorą ślubu, bo nie stać ich na wesele” ?

    Przecież prawdopodobnie większość Twoich znajomych myśli. „Nie chcę zakładać firmy. Firma to niepewne dochody i długie godziny pracy”. Albo „Chcę fotografować dla przyjemności. Gdybym zaczął to robić za pieniądze, nie byłoby już tak fajnie” .

    To mój pierwszy wpis, ale być może zostanę tu na dłużej.

  8. Piotr Synowiec says: 15-06-201019:03

    Witaj Magdaleno na moim blogu! :-)

    Piszesz: „Ale to trochę tak jakbyś miał do nich (do tych przyjaciół) pretensje, jakby założenie firmy było czymś naturalnym i właściwym. Zresztą zastanów się, czy oni odpowiadają Ci prawdę ? Może mówią jak para żyjąca w konkubinacie, że “nie biorą ślubu, bo nie stać ich na wesele” ?”

    Nie mam pretensji do nikogo! Przecież każdy odpowiada za swoje życie i ma wyłączne prawo do podejmowania własnych decyzji.

    Wydaję mi się, że odpowiedź na Twoje pytania jest zawarta we wpisie a dokładniej w tym zdaniu:
    „Nie chcę, abyś po przeczytaniu tego tekstu myślał, że namawiam Cię do zakładania już teraz swojej działalności gospodarczej. Chciałbym jednak, żebyś spojrzał na siebie jak na firmę, która może być szczególną marką na rynku, w którą warto już teraz zacząć inwestować.”

    Jeżeli się wyraziłem we wpisie nieprecyzyjnie, daj znać, a rozwieję wszelkie wątpliwości!

    Dziękuję za komentarz!

  9. karola says: 10-07-201020:14

    „Osobiście znam chyba więcej osób, które cenią sobie stałą pracę, za dobre pieniądze, miłą atmosferę i dużo czasu dla siebie po pracy.”

    pod warunkiem, że jest to praca za dobrą płacę możemy pozwolić sobie na dużo czasu dla siebie, który jak wiadomo…nie byłby spędzony na fotelu przed tv…a jeżeli nie to gdzie?a gdzieś? jaki jest haczyk? pieniądze… więc może lepiej zabrać się za coś dla siebie i uczyć się przy tym gospodarować pieniędzmi [wydawać, oszczędzać, inwestować, radziś sobie ze stratami nadzwyczajnymi spowodowanymi ‘nagłą niespodzianką’ … it’s working <- a życie ma dodatkową adrenalinę ;)

  10. karola says: 10-07-201020:16

    no do mnie te słowa przemówiły…chyba sama tak mówiłam. :) konkubinat jak nic. nie stawiamy na ryzyko. ot co.

  11. Grzegorz Kudybiński says: 30-07-201022:50

    Witam,

    Dobry blog. Ja łapię się na punkt III. Dla mnie pewnym hamulcem jest brak wiary w to czy moje umiejętności są na tyle duże aby móc oferować je innym za konkretne pieniądze.

    Pozdrawiam serdecznie :)
    Grzegorz.

  12. Piotr Synowiec says: 01-08-201020:27

    Witaj Grzegorzu na naszym blogu! :)

    Pamiętaj, że ciężko być najlepszym na świecie w dowolnej dziedzinie, jaką sobie wybierzesz. Jeżeli czujesz się chociaż w małym stopniu specjalistą, pamiętaj, że jest wiele osób, które nie posiadają tej wiedzy co Ty i są w stanie zapłacić za Twoją obecną wiedzę.

    Powyższy argument jest wystarczającym, żeby ruszyć z własnym biznesem i działać, zdobywając jeszcze szybciej bogatsze doświadczenie :-)

  13. Grzegorz Kudybiński says: 02-08-201012:39

    Wiem, wiem…

    Dlatego w planach mam otwarcie (w założeniu do końca września) własnej firmy. Co do pewnych obaw i wątpliwości wysłałem Ci wiadomość przez formularz kontaktowy.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Grzegorz.

Submit comment